Miłość na gzymsie
Ten temat w zasadzie urodził się spontanicznie wczoraj. Przechodząc rano chodnikiem w okolicach mojej pracy, usłyszałem dziwny ptasi odgłos. Dookoła 20-piętrowe wieżowce, a delikwenta...
Więcejfotografiaprzyrodnicza.pl
Ten temat w zasadzie urodził się spontanicznie wczoraj. Przechodząc rano chodnikiem w okolicach mojej pracy, usłyszałem dziwny ptasi odgłos. Dookoła 20-piętrowe wieżowce, a delikwenta...
WięcejKiedy najsprawniejsza organizatorka plenerów jaką znam (misia [R]) zadzwoniła do mnie, żeby zaprosić mnie na plener krokusowy, który niebawem miała prowadzić w okolicach Zakopanego, nie...
WięcejRobienie zdjęć przylaszczkom to jeden z moich żelaznych punktów fotograficznej wiosny. To jedne z pierwszych kwiatów wiosennych dostępnych w moich okolicach i do tego po prostu są...
WięcejWiosna w tym roku jest wyjątkowa. Przyszła bardzo późno i wszystko budzi się do życia ze znacznym opóźnieniem w stosunku do tego co było chociażby rok temu. Nie inaczej jest z żabami,...
WięcejDrzewa o świcie to od dłuższego czasu jeden z moich ulubionych tematów w fotografii. Ostatnio opisywałem historię mojego pierwszego podejścia do nowo-zlokalizowanych drzew nad Grabią...
WięcejJako twórca pokazów multimedialnych jestem co jakiś czas (najczęściej w czasie sąsiadującym z jakimiś wydarzeniami, gdzie takie pokazy są prezentowane) proszony o to, żeby opowiedzieć...
WięcejWiosna coraz śmielej wkracza w otaczającą nas przyrodę, a to oznacza zwiększoną aktywność również u fotografa. Ale ileż razy można uwieczniać te same zjawiska w taki sam sposób?...
WięcejTen, kto śledzi moje zdjęcia, to wie, że jednym z moich ulubionych tematów są drzewa. A najlepiej kiedy stoją na otwartej przestrzeni i są wyraziste. O takie miejsca pozornie łatwo, ale...
WięcejNo właśnie, nic dziwnego. Co prawda zwykle o tej porze roku miałem już piękne zdjęcia przylaszczek zdobiących fioletem swoich płatków rude-brązowe poszycie lasu. Zwykle tez od połowy...
WięcejPrzyznaję się bez bicia - mimo wielkich planów, czasu na fotografowanie przy karmniku miałem tej zimy wyjątkowo mało. Ale mimo wszystko coś tam się udało... między innymi spotkać...
WięcejDziś zdjęć nie będzie. Niestety. Też bym chciał zrobić coś fajnego i się z Wami podzielić, ale nie tym razem. Wszystko przez pogodę... A było to tak... Dawno już nie...
WięcejPoprzednią część relacji możecie przeczytać tu: Zima na Skrzycznem, część II Swoją relację przerwałem na czwartkowym wieczorze, a zatem pora na kolejny, drugi dzień...
WięcejJeśli nie czytałeś początku tej relacji, zapraszam tu: Zima na Skrzycznem, część I. Jak już wiecie, plener na Skrzycznem rozpocząłem od rozpoznania i krótkiego spaceru po szczycie...
WięcejMówią, że tradycja to rzecz święta. Mają rację. Moją tradycją od kilku ładnych lat jest uczestniczenie w plenerze zimowym, organizowanym przez Zygmunta Urzędnika (obecnie Prezesa...
WięcejSobota, 3.02.2018 Czy prawdziwej zimy już w tym roku naprawdę nie będzie? Powoli zaczynam się godzić z tym faktem. Śniegu już nie będzie, a jeśli nawet to nie tyle, żeby mogło to...
WięcejCzęsto spotykam się z jękiem zawodu u osób, które kupiły sobie aparat z obiektywem hyper-zoom (rzędu 50x). Okazuje się, że wszystkie zdjęcia zrobione na dłuższych ogniskowych są...
WięcejI oto nawet w centralnej części naszego kraju, tu gdzie mieszkam, dotarła prawdziwa zima. Spadł śnieg i spadło go całkiem sporo. Na tyle dużo, żeby biel zapanowała na polach, łąkach...
WięcejTytuł tego wpisu jest dość ogólnie brzmiący i niejednoznaczny. O jakim standardzie zamierzam napisać? Tym razem będzie o sprzęcie, bo dawno nie było. Standardem w tym artykule jest...
WięcejMijają kolejne dni i tygodnie, a śniegu w środkowej Polsce jak nie było tak nie ma. Mróz też w zasadzie jest tylko nocą... ja zatem pozwalam sobie dalej wspominać jak wygląda prawdziwa...
WięcejNie tak dawno opisałem współzależność najistotniejszych dla fotografii parametrów [w artykule Przysłona, czas i ISO, czyli podstawy podstaw niezbędne w zrozumieniu jak powstaje...
WięcejPrzełom roku za pasem, a zimy w centralnej Polsce jak nie było tak nie ma. Śnieg można tylko powspominać... co niniejszym robię. :-) Moje pierwsze Pilsko Kiedy jesienią 2011 roku...
Więcej