fotografiaprzyrodnicza.pl

  • blog
  • przyroda
  • fotografia
Moje obserwacje

Zapraszam do oglądania zdjęć i czytania relacji z moich wypraw w teren - zarówno tych dalekich jak i bardzo bliskich, bo przyroda jest wszędzie.

Poradnik sprzętowy

Dzielę się doświadczeniami z używania różnego rodzaju sprzętu fotograficznego - może znajdziesz tu coś ciekawego?

Podstawy fotografii

Tutaj dzielę się informacjami, które pomogą Ci zacząć fotografować, ale także zrozumieć niektóre bardziej złożone zagadnienia

Galeria

Zapraszam również do oglądania moich prac zgromadzonych w formie galerii tematycznych.

Najnowsze posty
6 października 2026Dawno nie byłem w moim pobliskim parku. Tak naprawdę od czasu, kiedy małe kaczuszki zaczęły dorastać. Niespodziewana informacja sprawiła jednak, że w parku pojawiłem się znów z aparatem. A chodziło o obecność nowych mieszkańców stawu. Pośród licznych krzyżówek stwierdzona została także para niewidzianych tu mandarynek. Chciałem je zobaczyć na własne oczy. No i były. Najpierw samiczka potem samczyk. W międzyczasie okazało się, że także kokoszki, które do tej pory były raczej skryte, zaczęły dość śmiało zbliżać się do brzegu. A zatem i one “załapały się” na krótką sesję fotograficzną. Oto one: [...]Czytaj więcej...
6 października 2026Jesień zawsze była tą porą roku, którą lubiłem. W sumie nie wiem do końca dlaczego, ale kiedy widzę ciepłe odcienie od żółci po brąz to czuję się dobrze. Dlatego pewnie jesienne fotografowanie grzybów jest nieodłącznym elementem mojego fotograficznego kalendarza. To na razie początek, ale już jest pięknie! [...]Czytaj więcej...
16 września 2026Szukałem tych pięknych owadów i w tym roku, ale dopiero teraz, czyli na przełomie sierpnia i września udało mi się je spotkać. Oto one, pośród nawłoci. Modliszki lubią te kwiaty, bo przywabiają mnóstwo owadów, w tym także motyli. [...]Czytaj więcej...
20 sierpnia 2026Zapraszam dziś na spacer po łące skąpanej w świetle poranka. Łące pełnej owadów, pająków i magii. [...]Czytaj więcej...
2 lipca 2026Dziś króciutko. Chciałem Wam przypomnieć jak pięknym owadem jest jelonek rogacz. Pięknym i jednym z największych w naszym kraju. Oto on: [...]Czytaj więcej...
9 czerwca 2026Co słychać w przyrodzie? Zajrzałem do lasu, a tam zieleń przybrała już ciemniejszy, głębszy odcień. Konwalie kończą kwitnienie, ale co niepokojące, z każdym rokiem jest ich coraz mniej. Innych kwiatów, które im zwykle towarzyszyły praktycznie w ogóle nie ma. Susza 🙁 [...]Czytaj więcej...
26 maja 2026Dziś chcę się z Wami podzielić kilkoma zdjęciami z wypoczynkowego wyjazdu na Majorkę. Nie był to wyjazd fotograficzny, dlatego zabrałem tylko “aparat-małpkę”, więc zdjęcia są raczej dokumentacyjne. Ale i tak warto się nimi podzielić, gdyż Majorka mnie zaskoczyła. Owszem, spodziewałem się, że zobaczę architekturę miejską, ciasne uliczki, palmy i morze. Nie planowałem jednak, że odwiedzę park przyrodniczy pełen ptaków czy zobaczę dzikie delfiny w morzu. Majorka okazała się bardzo fajnym i zaskakującym miejscem. Pora zatem na przyrodnicze nieoczywiste atrakcje Majorki. Po krótce wymienię miejsca, które moim zdaniem warto tam zobaczyć z przyrodniczego punktu widzenia: Nieoczywiste atrakcje Majorki Parc Natural de s’Albufera to znajdujący się w północnej części wyspy obszar chroniony, pełen zarośli i rozlewisk. Miejsce jest dobrze przygotowane do obserwacji ptaków nawet przez osoby niedoświadczone poprzez dostępne czatownie i platformy. Będąc tam w połowie maja udało mi się zobaczyć m.in. flamingi, ibisy, czaple nadobne, ślepowrona, szczudłaki, szablodzioby (w tym młode!), ohary, sieweczki, rybitwy, itd. Rejs na wschód słońca z delfinami to zdecydowanie emocjonujące doświadczenie. Po wypłynięciu na otwarte morze można podziwiać delfiny pływające wokół statku czy wyskakujące z wody. Atrakcja dostępna w Port d’Alcúdia i okolicy. Jaskinie Cuevas del Drach. Jaskinia jest ogromna, ma wiele komór, a to co się dzieje na ścianach, sklepieniu i podłodze po prostu zapiera dech. Natura pokazuje tam prawdziwy kunszt rzeźbiarski. Wszystkie formy są ciekawie oświetlone i robią ogromne wrażenie. Na koniec wizyty w jaskini można wysłuchać krótkiego koncertu muzyki klasycznej dawanego przez artystów płynących łódką po podziemnym jeziorze. Jaskinie Coves de Campanet to miejsce na uboczu, przez co ludzi tam jest znacznie mniej niż w Cuevas del Drach. Dzięki temu można w jaskiniach być niemalże samemu i w spokoju podziwiać cuda natury. Owszem, jeśli najpierw było się w Cuevas del Drach, tutaj aż takiego efektu wow nie będzie, ale miejsce zdecydowanie warte jest polecenia. To co można zobaczyć w jaskiniach robi wrażenie. Półwysep Formentor z jego krętą drogą. Kiedy byłem na Majorce, niestety nie było możliwe dojechanie na sam koniec półwyspu swoim samochodem, dlatego pozostało podziwiać widoki z punktu widokowego Mirador de Es Colomer. Ale te bezsprzecznie warte były zobaczenia na własne oczy. Planując odwiedzenie tego miejsca warto wcześniej sprawdzić aktualne zasady dostępu do tego miejsca. Pozostałe miejsca to miasta lub wykopaliska archeologiczne, więc mniej interesujące z przyrodniczego punktu widzenia. Pozwoliłem sobie podzielić się listą miejsc, którą nazwałem “nieoczywiste atrakcje Majorki”, żeby zachęcić Was do odwiedzenia tych miejsc. Naprawdę warto! [...]Czytaj więcej...
4 maja 2026Można powiedzieć, że zeszłoroczną wiosnę spędziłem między innymi na podglądaniu życia w pobliskim parku miejskim. Ciekawość przygnała mnie znów w to samo miejsce. Chciałem sprawdzić, czy te same gatunki postanowiły osiedlić się w tym miejscu i w tym roku. A może pojawi się coś nowego? Wbrew pozorom na niewielkim parkowym stawiku gatunków samych ptaków jest całkiem sporo. Na pewno więcej, niż funkcjonuje w świadomości przeciętnego parkowego spacerowicza. No bo dla takiego “Kowalskiego” jest staw, a na stawie kilka kaczek i to mniej więcej wszystko na co zwracają uwagę. A przecież są tam łyski, kokoszki, perkozki, krzyżówki, pliszki, grzywacze, wrony, śmieszki. Są dorosłe i młode. Ponad to, jeśli poświęci się kilka chwil na obserwację, można dostrzec niesamowite interakcje między gatunkowe. Kokoszka sporadycznie, bojaźliwie opuszcza wysepkę i szuwary tylko na chwilę, żeby po chwili być przepędzoną przez wojowniczą łyskę. Ta z kolei bardzo skrupulatnie pilnuje, żeby nikt nieproszony nie zbliżył się do jej piskląt. Obserwacja życia nad parkowym stawem może dostarczyć równie pasjonujących wrażeń co podglądanie przyrody w rezerwacie. Niewątpliwą zaletą parku jest jego bliskość i dostępność. Można przecież, będąc mieszkańcem miasta, zajrzeć tam przed pracą lub po pracy. Co wszystkim gorąco polecam, szczególnie wiosną! Życie nad stawikiem potrafi zaskoczyć! [...]Czytaj więcej...
27 kwietnia 2026W dzisiejszym wpisie chciałbym pokazać Wam jak różne efekty można uzyskać przy wykorzystaniu kilku narzędzi fotograficznych wykorzystanych do zdjęć tego samego obiektu. Wybór sprzętu jest mocno subiektywny i podyktowany moimi obecnymi preferencjami. A zatem czym są owe tajniki kreatywności? Mogą nimi być techniki naświetlania lub użycie przeróżnych dodatkowych elementów zakładanych na obiektyw lub trzymanych przed nim. Może to być także użycie konkretnych (znanych z charakterystycznego rysunku) lub specjalnie zmodyfikowanych obiektywów. Tak czy siak chodzi o to, że nie tylko sam główny obiekt zdjęcia jest istotny, ale także jego otoczenie, czy to w jaki sposób odwzorowane są nieostrości. Kwiaty są idealnym motywem do tego typu eksperymentów, bo nie uciekają sprzed aparatu. Dzięki temu mamy dość czasu na próby z różnymi technikami i gadżetami. Przejdźmy zatem do konkretów. Zdjęcia wzorcowe Moim podstawowym zestawem obecny do tego typu zdjęć jest korpus (tu nie ma absolutnie żadnego znaczenia jaki, każdy sprawdzi się równie dobrze) z obiektywem Sony FE 70-200/4 Macro. Jest to moje ulubione w tej chwili szkło ze względu na swoją uniwersalność, lekkość i dość kompaktowe wymiary. Oto zdjęcia przy użyciu tylko takiego “gołego” zestawu. Zastaw podstawowy + filtr HALO Spiral Rozmycie Wirowe Na pierwszy ogień idzie filtr o bardzo ciekawej budowie. Wygląda jak szklany stożek ze spłaszczonym środkiem (patrz zdjęcie). Przy takiej budowie można spodziewać się, że ostrość uzyskamy tylko w centrum kadru, natomiast dookoła będą się działy różne ciekawe rzeczy. I tak właśnie jest. Zewnętrzna część klatki pełna jest swojego rodzaju zawirowań, które zależne są od tego co fotografujemy i jak jest to ułożone w kadrze. Nazwy filtra u różnych producentów mogą być różne, ale zwróćcie uwagę na jego budowę. Należy pamiętać, że podobnie jak w przypadku innych tego typu narzędzi – względną ostrość jesteśmy w stanie uzyskać jedynie w centrum klatki. Będziemy zatem albo mieć kadry centralne, albo zawczasu trzeba przewidzieć to, w jaki sposób będziemy chcieli zdjęcie przyciąć. Zestaw podstawowy + filtr Supernova II Drugie podejście do tematu kreatywności, które chciałbym zaproponować wykorzystuje filtr Supernova II. Ten mój akurat tak się nazywa, natomiast wiem, że różni producenci mają podobne rozwiązanie w swojej ofercie. Znów punktem wyjścia do stworzenia tego filtra jest dość gruby kawałek szkła. Tym razem mamy do czynienia jednak z innego rodzaju ścięciem. Przez środek filtra przechodzi pas szkła o równej grubości, a po obydwu stronach szkło jest ścięte ku krawędziom. Dodatkowo filtr jest obrotowy (podobnie jak filtry polaryzacyjne). Jak widzicie na zdjęciach, efektem jaki możemy uzyskać jest jakby poruszenie elementów poza centrum kadru. Dzięki temu, że możemy dowolnie obracać filtrem, owo “poruszenie” możemy ustawić w dowolnym kierunku. Istnieje również wersja filtra ze ścięciem tylko po jednej stronie. Wówczas efekt występuje tylko z jednej strony kadru. Obiektyw TTArtisan 100mm/2.8 Bubble Bokeh Przechodzimy do czegoś co nie tak dawno robiło jeszcze kolosalna furorę. Chodzi o uzyskiwanie charakterystycznych kółek w bokehu (nieostrościach). Dziś już trochę przebrzmiały, ale kilka lat temu niemal każdy fotograf chciał móc uzyskiwać kółka o ostrych krawędziach w nieostrościach. Temat był tak bardzo rozdmuchany, że ceny legendarnych obiektywów typy tryplet poszły bardzo mocno w górę. Chiński producent obiektywów TTartisan postanowił wykorzystać rynek i stworzył szkło, które ma konstrukcję identyczną jak legendarny Meyer-Optik Trioplan 100mm/2.8. Będąc również pod wpływem fascynacji bąbelkowym bokehem stałem się posiadaczem tego szkła. Zdjęcia nim wykonane wyglądają tak, jak poniżej. Dodatkowo obraz jest dosyć miękki. Kółka nie są aż tak mocno zaakcentowane, gdyż kwiaty w tle nie są bardzo kontrastowe. Najlepszych efektów możemy spodziewać się fotografując jasne odbicia w wodzie. Lensbaby Composer Na koniec zostawiłem coś, do czego chcę po dłuższym czasie wrócić. Lensbaby Composer, a o nim właśnie mowa, zagościł w moim plecaku fotograficznym około 8 lat temu. Pisałem zresztą już o moich wrażeniach we wpisie “Komponowanie Composerem”. Dlaczego postanowiłem wrócić do niego po latach? Sam do końca nie wiem, ale może czuję, że nie sprawdziłem wszystkich jego możliwości? Czym jest Composer? To obiektyw o charakterystycznej ruchomej konstrukcji, gdzie przedni element możemy pochylać w dowolną stronę. Dzięki temu ostrość możemy uzyskać tylko w określonym obszarze kadru. Im dalej od obszaru ostrości, tym bardziej obraz jest rozciągnięty. Pewną niedogodnością jest to, że przysłonę zmienia się poprzez ręczną wymianę krążków z tworzywa ulokowanych wewnątrz obiektywu. Im wyższa liczba przysłony, tym większy obszar ostrości względem nieostrości. Ja jednak używałem do tej sesji krążka przysłony f/8 i chyba to jest najbardziej optymalna wartość. A efekty wyglądają tak, jak poniżej. Podsumowanie Jak widzicie powyżej, zdjęcia tego samego obiektu mogą wyglądać różnie, dzięki zastosowaniu różnych narzędzi. Główny obiekt wygląda tak samo, ale na to jak przedstawimy jego tło i otoczenie, mamy ogromny wpływ. Zależnie od tego co nam się aktualnie najbardziej podoba, możemy wykorzystać różne ciekawe narzędzia. A to co powyżej przytoczyłem to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo możliwości jest ogrom. Fotografia to dziedzina kreatywna, dlatego warto próbować różnych narzędzi i szukać swojej drogi. [...]Czytaj więcej...
22 kwietnia 2026Dziś postanowiłem wrócić do czegoś co w pewnym okresie mojej fotograficznego drogi bardzo mnie fascynowało. Coś, co sprawiło, że lepiej rozumiem w jaki sposób powstaje fotografia. A jest ona funkcją czasu – fotony pobudzają materiał światłoczuły przez określony czas, czas ekspozycji. Ale co się stanie, jeśli w trakcie naświetlania poruszymy aparatem lub wykonamy jakieś inne działanie zmieniające kadr? Spodobał mi się pomysł, żeby otwierać migawkę na jedną sekundę, ale przez pierwsze pół sekundy trzymać aparat nieruchomo, a przez kolejne pół wykonać jakąś czynność. Na przykład zoomowanie, obracanie aparatem w osi obiektywu albo rozostrzenie. Niektóre czynności można wykonywać jednocześnie, żeby spotęgować efekt. To co powstawało na matrycy możecie zobaczyć poniżej. Ta technika wymaga trochę wprawy i na niewielu zdjęciach udaje się uzyskać oczekiwany efekt. Ale próbować warto, bo fotografia powinna być zabawą i dawać radość odkrywania. Polecam gorąco tego typu eksperymenty. [...]Czytaj więcej...
20 kwietnia 2026Ten wpis jest najlepszym dowodem na hipnotyzująco-uzależniającą moc wiosny w lesie. Myślałem, że już nie pojadę fotografować zawilców, a tu proszę, przyszła potrzeba silniejsza niż wszystko inne i pojechałem do lasu. I to do dwóch różnych lasów. Dzięki temu trafiłem na rzadko spotykane w okolicach Łodzi zawilce żółte oraz wyjątkowe zawilce białe zabarwione na fioletowo. Oto krótkie podsumowanie dwóch wypadów do lasu. [...]Czytaj więcej...
13 kwietnia 2026Witajcie! W ramach kontynuacji wiosennej rutyny fotograficznej przyszedł czas na zawilce. Nawet jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji zaobserwować oznak wiosny w swoim otoczeniu, to łanów zawilców w lasach nie da się nie zauważyć. A to oznacza, że mamy mniej więcej połowę kwietnia i jest coraz cieplej. Zawilce zdominowały dno lasu przekształcając brązową okrywę zeszłorocznych liści w świeży, zielony kobierzec. Wygląda to pięknie, jak co roku zresztą. Kilka spostrzeżeń fotografa Dla mnie zawilce to coś na co czekam, ale jednocześnie duże wyzwanie. Mam już bardzo wiele zdjęć i coraz trudniej znaleźć coś nowego, świeżego, zaskakującego. Dlatego ubogacam mój fotograficzny sprzęt o coraz to nowe elementy, dzięki którym będę mógł pokazać kwiaty w inny sposób. W tym roku, zainspirowany rozmową z nową fotograficzną znajomą, sięgnąłem bo coś, czego do tej pory nie używałem. A mianowicie po efektowe filtry fotograficzne. Kupiłem kilka i zacząłem zabawę, bo w kategoriach zabawy to traktuję. Fotografia ma mi przede wszystkim dawać radość tworzenia, próbowania i obserwowania efektów. I tak właśnie jest. Choć tylko niektóre efekty są zadowalające, to jestem szczęśliwy, że wszedłem na tą drogę. I Wam też to polecam! O poniżej efekty moich ostatnich poszukiwań ciekawych kadrów pośród morza zawilców. [...]Czytaj więcej...
Strona używa ciasteczek. Polityka prywatności

Content is protected. Right-click function is disabled.