Ten wpis jest najlepszym dowodem na hipnotyzująco-uzależniającą moc wiosny w lesie. Myślałem, że już nie pojadę fotografować zawilców, a tu proszę, przyszła potrzeba silniejsza niż wszystko inne i pojechałem do lasu. I to do dwóch różnych lasów. Dzięki temu trafiłem na rzadko spotykane w okolicach Łodzi zawilce żółte oraz wyjątkowe zawilce białe zabarwione na fioletowo. Oto krótkie podsumowanie dwóch wypadów do lasu.













