W dzisiejszym wpisie chciałbym pokazać Wam jak różne efekty można uzyskać przy wykorzystaniu kilku narzędzi fotograficznych wykorzystanych do zdjęć tego samego obiektu. Wybór sprzętu jest mocno subiektywny i podyktowany moimi obecnymi preferencjami. A zatem czym są owe tajniki kreatywności? Mogą nimi być techniki naświetlania lub użycie przeróżnych dodatkowych elementów zakładanych na obiektyw lub trzymanych przed nim. Może to być także użycie konkretnych (znanych z charakterystycznego rysunku) lub specjalnie zmodyfikowanych obiektywów. Tak czy siak chodzi o to, że nie tylko sam główny obiekt zdjęcia jest istotny, ale także jego otoczenie, czy to w jaki sposób odwzorowane są nieostrości. Kwiaty są idealnym motywem do tego typu eksperymentów, bo nie uciekają sprzed aparatu. Dzięki temu mamy dość czasu na próby z różnymi technikami i gadżetami. Przejdźmy zatem do konkretów.

Zdjęcia wzorcowe

Moim podstawowym zestawem obecny do tego typu zdjęć jest korpus (tu nie ma absolutnie żadnego znaczenia jaki, każdy sprawdzi się równie dobrze) z obiektywem Sony FE 70-200/4 Macro. Jest to moje ulubione w tej chwili szkło ze względu na swoją uniwersalność, lekkość i dość kompaktowe wymiary. Oto zdjęcia przy użyciu tylko takiego “gołego” zestawu.

Zastaw podstawowy + filtr HALO Spiral Rozmycie Wirowe

Na pierwszy ogień idzie filtr o bardzo ciekawej budowie. Wygląda jak szklany stożek ze spłaszczonym środkiem (patrz zdjęcie). Przy takiej budowie można spodziewać się, że ostrość uzyskamy tylko w centrum kadru, natomiast dookoła będą się działy różne ciekawe rzeczy. I tak właśnie jest. Zewnętrzna część klatki pełna jest swojego rodzaju zawirowań, które zależne są od tego co fotografujemy i jak jest to ułożone w kadrze. Nazwy filtra u różnych producentów mogą być różne, ale zwróćcie uwagę na jego budowę.

Należy pamiętać, że podobnie jak w przypadku innych tego typu narzędzi – względną ostrość jesteśmy w stanie uzyskać jedynie w centrum klatki. Będziemy zatem albo mieć kadry centralne, albo zawczasu trzeba przewidzieć to, w jaki sposób będziemy chcieli zdjęcie przyciąć.

Zestaw podstawowy + filtr Supernova II

Drugie podejście do tematu kreatywności, które chciałbym zaproponować wykorzystuje filtr Supernova II. Ten mój akurat tak się nazywa, natomiast wiem, że różni producenci mają podobne rozwiązanie w swojej ofercie. Znów punktem wyjścia do stworzenia tego filtra jest dość gruby kawałek szkła. Tym razem mamy do czynienia jednak z innego rodzaju ścięciem. Przez środek filtra przechodzi pas szkła o równej grubości, a po obydwu stronach szkło jest ścięte ku krawędziom. Dodatkowo filtr jest obrotowy (podobnie jak filtry polaryzacyjne). Jak widzicie na zdjęciach, efektem jaki możemy uzyskać jest jakby poruszenie elementów poza centrum kadru. Dzięki temu, że możemy dowolnie obracać filtrem, owo “poruszenie” możemy ustawić w dowolnym kierunku. Istnieje również wersja filtra ze ścięciem tylko po jednej stronie. Wówczas efekt występuje tylko z jednej strony kadru.

Obiektyw TTArtisan 100mm/2.8 Bubble Bokeh

Przechodzimy do czegoś co nie tak dawno robiło jeszcze kolosalna furorę. Chodzi o uzyskiwanie charakterystycznych kółek w bokehu (nieostrościach). Dziś już trochę przebrzmiały, ale kilka lat temu niemal każdy fotograf chciał móc uzyskiwać kółka o ostrych krawędziach w nieostrościach. Temat był tak bardzo rozdmuchany, że ceny legendarnych obiektywów typy tryplet poszły bardzo mocno w górę. Chiński producent obiektywów TTartisan postanowił wykorzystać rynek i stworzył szkło, które ma konstrukcję identyczną jak legendarny Meyer-Optik Trioplan 100mm/2.8. Będąc również pod wpływem fascynacji bąbelkowym bokehem stałem się posiadaczem tego szkła. Zdjęcia nim wykonane wyglądają tak, jak poniżej. Dodatkowo obraz jest dosyć miękki. Kółka nie są aż tak mocno zaakcentowane, gdyż kwiaty w tle nie są bardzo kontrastowe. Najlepszych efektów możemy spodziewać się fotografując jasne odbicia w wodzie.

Lensbaby Composer

Na koniec zostawiłem coś, do czego chcę po dłuższym czasie wrócić. Lensbaby Composer, a o nim właśnie mowa, zagościł w moim plecaku fotograficznym około 8 lat temu. Pisałem zresztą już o moich wrażeniach we wpisie “Komponowanie Composerem”. Dlaczego postanowiłem wrócić do niego po latach? Sam do końca nie wiem, ale może czuję, że nie sprawdziłem wszystkich jego możliwości?

Czym jest Composer? To obiektyw o charakterystycznej ruchomej konstrukcji, gdzie przedni element możemy pochylać w dowolną stronę. Dzięki temu ostrość możemy uzyskać tylko w określonym obszarze kadru. Im dalej od obszaru ostrości, tym bardziej obraz jest rozciągnięty. Pewną niedogodnością jest to, że przysłonę zmienia się poprzez ręczną wymianę krążków z tworzywa ulokowanych wewnątrz obiektywu. Im wyższa liczba przysłony, tym większy obszar ostrości względem nieostrości. Ja jednak używałem do tej sesji krążka przysłony f/8 i chyba to jest najbardziej optymalna wartość. A efekty wyglądają tak, jak poniżej.

Podsumowanie

Jak widzicie powyżej, zdjęcia tego samego obiektu mogą wyglądać różnie, dzięki zastosowaniu różnych narzędzi. Główny obiekt wygląda tak samo, ale na to jak przedstawimy jego tło i otoczenie, mamy ogromny wpływ. Zależnie od tego co nam się aktualnie najbardziej podoba, możemy wykorzystać różne ciekawe narzędzia. A to co powyżej przytoczyłem to jedynie wierzchołek góry lodowej, bo możliwości jest ogrom. Fotografia to dziedzina kreatywna, dlatego warto próbować różnych narzędzi i szukać swojej drogi.