Dziś, po dłuższym milczeniu, zapraszam Was do majowego lasu o świcie. Lasu, przez który płynie malutka rzeczka i w którym w poprzednich latach o tej porze kwitły konwalie. Zima, która trzymała dość długo sprawiła, że większość roślin rozpoczęło wegetację z opóźnieniem. Dlatego też konwalie są jeszcze w pąkach, ale nie oznacza to, że nie warto było jechać! O nie! Spędzić czas w terenie zawsze jest miło i tak też było i tym razem. Zapraszam na spotkanie z florą majowego lasu.



























Na koniec w ramach ciekawostki jeszcze małe porównanie. Czym różni się zdjęcie “saute” od wersji z liściem wsadzonym przed obiektywem? Samym takim zabiegiem można bardzo zmienić charakter fotografii… próbujcie!


Comments
gosia
Michał Ludwiczak
Piotr T