Wiosna trwa w najlepsze, a maluchy rosną albo pojawiają się nowe. Kacze rodziny są już cztery i co ciekawe mamy przegląd od puchatych maluszków aż po wyglądające prawie jak dorosłe (zarówno rozmiarem jak i upierzeniem). Rodzice bacznie pilnują swoich pociech i bronią je przed zagrożeniami. Każda rodzinka ma swój rewir na parkowym stawie i jego opuszczenie wiąże się z ryzykiem przepędzenia przez mieszkańców terytorium. To w ogóle jest bardzo ciekawe jakich obserwacji można dokonać spędzając trochę więcej czasu na podglądaniu ptasich zachowań.

Oprócz młodych krzyżówek wykluły się też w końcu łyski, które na tym etapie życia wyglądają bardzo charakterystycznie. Są bardzo skryte i trzymają się poza zasięgiem wścibskich oczu w trzcinowisku lub zaroślach wodnych. Udało mi sie jednak podejrzeć i uwiecznić moment, kiedy cała rodzina przepływała w inne miejsce ukrycia. Mam nadzieję, że dalsza ich obserwacja będzie możliwa. Wybiorę się znów w ciągu najbliższych dni.