Jest taki czas w roku, kiedy w zasadzie nie robię zdjęć. To listopad i grudzień. Pogoda zwykle jest marna, nie ma światła, jest zimno i nie chce się ruszyć z domu. Dlatego dobrze powspominać, jak to kilka lat wcześniej było… Do tych wspomnień zainspirował mnie Michał Stanecki, który niedawno odwiedził miejsce, które pokazuję tu na zdjęciach sprzed kilku lat.

Comments
Michał Stanecki
loriath
Kazik