Kolejny majowy weekend za nami i zieleń już bezapelacyjnie zdominowała odwiedzany przeze mnie las bukowy. Liście są już dobrze wykształcone i przyjmują coraz ciemniejszą barwę. Tak naprawdę las bukowy to w tej chwili trzy kolory – zieleń na drzewach i krzewach, szarość pni oraz brązy zeszłorocznych liści na ziemi. Bardzo lubię to zestawienie.

Przy okazji spaceru z zagłębienia w jednym z buków wyfrunął kos. Okazało się, że ma gniazdo na wysokości półtora metra, a w gnieździe jaja. Oddaliłem się, aby ptak mógł niezwłocznie wrócić do gniazda. Po kilku minutach zrobiłem zdjęcie z dużej odległości (obiektywem 200-600) i czym prędzej się oddaliłem. Na szczęście w tym miejscu ludzie bardzo często nie chodzą i nie powinni kosów niepokoić. Przy tej okazji pozwolę sobie przypomnieć niedawny wpis [ Szpak w dziupli, czyli etyka fotografa ]

Kolejny spacer, tym razem do pobliskiego lasu sosnowego, przyniósł obserwację dużej liczby podlotów kwiczołów i dorosłych kosów. Co i rusz widać jak coś się rusza w ściółce i słychać przerzucanie liści. Kosy zaczynają karmić już młode, a podloty kwiczołów uczą się same znajdować pokarm.

Głównym celem drugiego spaceru była jednak chęć spróbowania jak działa obiektyw Macro Revuenon 24mm/4, który od dawna leży na mojej półce. Chyba jednak to nie jest jeszcze jego czas, bo nie polubiliśmy się. Nie znajdzie on stałego miejsca w mojej torbie. Dlaczego? Chyba zbyt duża wyjściowa głębia ostrości to nie jest coś co mi się w tej chwili najbardziej podoba. Może kiedyś…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *