Za oknem temperatury oscylują około zera, a to bardzo dobry czas na spacer do lasu w celu podpatrywania przyrody. Trochę uśpionej, spowolnionej, ale nie mniej pięknej. Grzyby mimo niskich temperatur nadal są. Ten spacer był pod jednym względem dla mnie odkrywczy. Pierwszy raz spotkałem śluzowce, które na zdjęciach Przemka Kryściaka czy Pawła Koziorowskiego zawsze mnie zachwycały. Spróbowałem zrobić im zdjęcie na razie bez stackowania – raczej po to, żeby zobaczyć jakie powiększenie jestem w stanie osiągnąć. Wynik jest obiecujący… wkrótce kolejne próby. A tym czasem zapraszam do grzybowego świata.























