Tym razem postaram się krótko. Udało mi się znów wybrać na poranne cofkowe fotografowanie na Jeziorsku. I znów sytuacja się zmieniła, co w sumie było do przewidzenia. Czaple znalazły sobie inne miejsce żerowania (poza jedną, która nas odwiedziła gdy było jeszcze ciemno), ale za to pojawiły się śmieszki i pliszki siwe – oba gatunki podchodziły bardzo blisko czatowni. Jako bonus pojawiła się para batalionów, które jednak zbliżyć się za blisko nie chciały. No nic, może następnym razem…

Oprócz fotograficznego, ten wyjazd miał jeszcze szalenie istotny walor rozpoznawczy. Wiem, gdzie chcę się położyć z moją czatownią następnym razem (pewnie za kilka dni). Oby tylko pogoda dopisała. Tym czasem efekty dzisiejszego fotografowania:

Informacja o sprzęcie – Sony A6500 / Tamron 150-600 / LA-EA3

4 odpowiedzi na “Pliszki i śmieszki”

  1. Zdjęcia oglądam z przyjemnością…
    No i świetny sprzęt. Czy przynajmniej niektóre zdjęcia są wyborem z trybu seryjnego, czy tylko dobrze z refleksem wstrzelonymi singlami?

    1. Generalnie duża większość to tryb seryjny, nawet najlepszy refleks nie pozwala na odpowiednio szybką reakcję.

  2. I to właśnie jeden z walorów a6500. Miałem go przez kilka dni i zakochałem się. Do zdjęć przyrody jest chyba najlepszy przy takiej cenie.

  3. To prawda, przy tej cenie dostajemy naprawdę bardzo przydatne narzędzie o dużych możliwościach. Mnie bardzo odpowiada!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.