Dziś, po dłuższym milczeniu, zapraszam Was do majowego lasu o świcie. Lasu, przez który płynie malutka rzeczka i w którym w poprzednich latach o tej porze kwitły konwalie. Zima, która trzymała dość długo sprawiła, że większość roślin rozpoczęło wegetację z opóźnieniem. Dlatego też konwalie są jeszcze w pąkach, ale nie oznacza to, że nie warto było jechać! O nie! Spędzić czas w terenie zawsze jest miło i tak też było i tym razem. Zapraszam na spotkanie z florą majowego lasu.

Na koniec w ramach ciekawostki jeszcze małe porównanie. Czym różni się zdjęcie „saute” od wersji z liściem wsadzonym przed obiektywem? Samym takim zabiegiem można bardzo zmienić charakter fotografii… próbujcie!

3 odpowiedzi na “Majowy las”

  1. Super, malowane i ciekawe kadry . Zainspirowana Pana fotografiami próbuję, kombinuję z kadrami kwiatowymi.. Czasami coś wychodzi i jestem w pełni zadowolona. Nie mam obiektywu macro, ale moim aparatem Sony z obiektywem 200 mm tez można” ładne” zdjęcia roślin, motyli osiągnąć. Ale najważniejsza jest radość z fotografowania, wyszukiwania kadrów, leżenia na trawie, podglądania owadów z tej perspektywy, chłonienia zapachów.. Pozdrawiam

    1. Święte słowa! Fotografia to najczęściej pretekst do spędzenia czasu w naturze i oddania się przyjemności obcowania z barwami, zapachami oraz poznawania i odkrywania tego fascynującego świata.

  2. No ładnie ładnie postarałes sie Co prawda jest to sztuka lezenia na trawie i podgladania natury .To oznacza ze po wysokich lotach w przestworzach zszedłes na jakis czas na ziemie ! Pozdrawiam !!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.