Kacze życie

Kontynuując moją przygodę z odkrywaniem przyrody w pobliskim miejskim parku, trafiam często na kaczki krzyżówki. Podczas jednej z ostatnich wizyt nad parkowym stawikiem zobaczyłem stadko ok. 10 żółto-brązowych kaczątek pływających wokół swojej mamy. Pierwsze podejście zaowocowało tylko jednym godziwym zdjęciem, dlatego postanowiłem temat drążyć dalej. Kolejna, poranna wizyta skończyła się zarejestrowaniem wyginającego śmiało ciało kaczora. Jednak dopiero późnym popołudniem kacza mama wyprowadziła swoje potomstwo na widok publiczny. Maluchy pływały wokół niej i baraszkowały, a ja z aparatem przy powierzchni wody i z uchylonym ekranem wodziłem za nimi. Oto kilka kadrów, jakie udało mi się zarejestrować:

3 komentarze

    • Bogusław, 30 kwietnia 2019, 22:03

    Odpowiedz

    Kacze dzieci (i nie tylko kacze) są bardzo wdzięcznym tematem. Profesjonalizm fotografa jest niezbędny, a razem ze sprzętem o świetnych parametrach – daje efekt synergii, co widać na zdjęciach. Ostrzenie AF czy Manual? Pozdrawiam, 🙂

    1. Odpowiedz

      Ostrzenie tylko AF, za szybko się wszystko dzieje, a AF a A7RIII daje radę 🙂

    • Bogusław, 1 maja 2019, 23:55

    Odpowiedz

    dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.