Zima – niezima

Sobota, 3.02.2018

Czy prawdziwej zimy już w tym roku naprawdę nie będzie? Powoli zaczynam się godzić z tym faktem. Śniegu już nie będzie, a jeśli nawet to nie tyle, żeby mogło to fajnie wyglądać na zdjęciach. Dziś, słyszałem głosy żurawi dochodzące z okolicznego podmokłego terenu, a to zimie nie wróży za dobrze. Na szczęście czasem jeszcze chwyci mróz. Może nie za duży, ale choć taki, który wymaluje bielą szronu wszytko co rośnie. Dziś było -4… wystarczyło. Ale po kolei.

Czas w teren

Powiem szczerze, że przez marną pogodę ostatnich miesięcy odwykłem od sprawdzania prognozy na kolejne dni. Wczoraj jednak coś mnie podkusiło… i dobrze, bo zapowiedź ładnego świtu była dość klarowna. Dziś pobudka o 5:30, szybka herbatka, kanapka, ciepłe ciuchy na siebie i w drogę. A droga miała nie być krótka. Czasem chce mi się jechać w teren, ale trudno się zdecydować na konkretne miejsce. No bo co tamże w konkretnych warunkach i o konkretnej porze roku zastanę i czy będzie to warte rozstawiania statywu i wciskania spustu migawki? Tym razem też miałem wątpliwości, ale pomyślałem, że warto sprawdzić co słychać u pewnego „futrzaka” nad Pilicą. Czy jest, czy też zmienił miejsce bytowania? Zakładałem, że podróż potrwa godzinę, ale na wszelki wypadek założyłem pewien margines czasowy, gdyby coś się miało wydarzyć niespodziewanego. I dobrze, bo okazało się, że jednak dojazd zajął 15 minut dłużej niż zaplanowałem. Tak czy siak zdążyłem być na miejscu przed wschodem słońca. Uffff….

Trzeba sobie jakoś radzić

Spacer wzdłuż brzegu rozlewiska pozwolił ustalić, że poziom wody jest dość wysoki. Oczekiwania na głównego bohatera dnia nie przyniosły powodzenia – nigdzie nie było go widać, nie pływał też po zbiorniku. Trudno…fotograf przyrody musi sobie jakoś radzić. Pogoda była dobra, znad drzew zaczęło wyłaniać się słońce, a szron pokrył wszystkie rośliny, od traw po drzewa. Szkoda byłoby tego nie wykorzystać 🙂

Oto efekty dzisiejszego spacerowania o świcie. Zapraszam!

2 komentarze

    • Ewa, 5 lutego 2018, 09:45

    Odpowiedz

    Super!!! 🙂

    • Michał Stanecki, 5 lutego 2018, 14:38

    Odpowiedz

    Byłem w tym miejscu w niedzielę. Futrzaka nie widziałem, zimy nie było, ptaków nie było … Udało Ci się załapać i wycisnąć z tego miejsca ile się dało.
    Dla mnie nic nie zostawiłeś… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.