Żmije

Niedawno pokazywałem zdjęcia ropuch w dużej liczbie. A skoro są już ropuchy i żaby, to muszą przecież być już też te, które na nie polują – węże. Postanowiłem to sprawdzić. Dzień miał być słoneczny i ciepły, wziąłem więc urlop i ruszyłem w teren na poszukiwania. Znałem z relacji kolegów miejsce, gdzie można się spodziewać żmij zygzakowatych. Byłem tam kilka lat temu, ale skończyło się na obserwacjach. Były pochowane w bardzo niefotogenicznych miejscach i robienie zdjęć nie miało za bardzo sensu. Warto było więc ponowić poszukiwania – ok. 9:00 rano ruszyłem w teren. Stąpałem bardzo ostrożnie i rozglądałem się bacznie dookoła. W końcu w gęstwinie zakrzaczenia pod jedną z brzóz ujrzałem zgięte w listę „U”, szaro-czarne podłużne ciało żmii. Wystawał tylko fragment, a głowa schowana była gdzieś pod listowiem. zrobiłem zdjęcie pamiątkowe, zapamiętałem miejsce i ruszyłem dalej. Liczyłem, że może jak wrócę za jakiś czas, żmija zmieni pozycję. Tymczasem jakieś 50 metrów dalej, w innym zakrzaczeniu wygrzewała się kolejna żmija, tym razem w ubarwieniu brązowo-czarnym. Modelka pozowała ładnie, ale po kilku zdjęciach postanowiłem iść na dalsze poszukiwania. Obszedłem spory fragment terenu, ale nie udało mi się znaleźć żadnej kolejnej jadowitej modelki. Wróciłem więc w miejsce, gdzie wygrzewały się moje pierwsze dwa okazy. Zarówno pierwsza, jak i druga wylegiwały się już w innych pozycjach, co umożliwiło zrobienie nowych ujęć. Po trwającej kilka minut sesji postanowiłem ich już dłużej nie niepokoić i ruszyłem w kolejne miejsce.

Zaskrońce

Znam torfowisko, na którym każdego roku można spotkać całkiem sporo zaskrońców. Czy obudziły się już w tym roku? Nadarzyła się idealna okazja, żeby to sprawdzić. Godzina co prawda nie była już optymalna, bo ok. południa (gady są wówczas już na tyle „nagrzane”, że po ich porannej ospałości nie ma już śladu), ale postanowiłem spróbować. Opłaciło się, bo jak się okazało, zaskrońców było całkiem sporo (naliczyłem ok. 10 sztuk w różnych miejscach). Były dość płochliwe, ale kilka zdjęć udało mi się zrobić. Muszę się tam koniecznie znów wybrać w jakiś słoneczny dzień, tylko nie później niż o 9:00.

Jaszczurki

Jak to zwykle bywa, przy okazji głównego tematu, często udaje się zaobserwować inne ciekawe sytuacje. W pobliżu węży można spotkać również jaszczurki, a te są wdzięcznym tematem do fotografowania.

Kącik techniczno-etyczny

Przy fotografowaniu płochliwych zwierząt, jakimi niewątpliwie są gady czy płazy, nie powinniśmy się zbliżać się za bardzo do nich. Nie chodzi tu nawet o fakt, że żmija potrafi ukąsić. Chodzi raczej o to, żeby stres, jaki fundujemy zwierzętom poprzez naszą bliskość był możliwie krótki i niewielki. Dlatego ważne są trzy zasady:

  1. Stosuj teleobiektyw, który pozwoli zachować dystans ok. 2 metrów od fotografowanego zwierzęcia (w moim przypadku był to 100-400mm).
  2. Nie wykonuj żadnych gwałtownych ruchów. Każda zmiana pozycji powinna być bardzo powolna.
  3. Sesja fotograficzna powinna trwać nie dłużej niż kilka minut.

Dzięki tym zasadom fotografowane zwierzęta będą miały mniejszy stres związany z naszą obecnością, a jednocześnie będziemy mieć większą szansę, że nie uciekną przed nami w popłochu. Zwierząt pod żadnym pozorem nie wyciągamy z ich ukryć, żeby ustawić je w korzystnym fotograficznie otoczeniu. Takie działanie szkodzi zwierzętom, a znawcy ich zachowania i tak poznają, że zdjęcie to „ustawka”. Dobro przyrody powinno być zawsze przed chęcią zrobienia zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.