Kilka dni temu pokazałem trochę zdjęć przedstawiających życie niewielkich istot pośród bujnej roślinności. Dziś przyszedł czas na to, z czym Jeziorsko się kojarzy większości z nas. Ptaki, bo o nich mowa, mają tu swoje miejsce na ziemi. Niektóre tu mieszkają, niektóre budują tu swoje gniazda, inne są tylko przelotem. Ale jest ich bardzo, bardzo dużo. Przy obecnym, niskim stanie wody, ptasie zgrupowania widać niemal wszędzie. To niesamowita gratka dla każdego obserwatora naszych latających braci mniejszych. Wystarczy pojechać do Brzegu, gdzie ze skarpy roztacza się widok na tą niesamowitą krainę. Widok jest obłędny.

Fotograf przyrody musi jednak znaleźć się znacznie bliżej akcji, żeby móc myśleć o ciekawych zdjęciach. Tak też się stało i kilkakrotnie obserwowałem ptaki z czatowni ulokowanej na błocie. Przed obiektywem nie pojawiły się co prawda tegoroczne jeziorskowe rarytasy takie jak szczudłaki czy kamusznik, ale możliwość obserwacji nawet tych popularnych ptaków zawsze wywołuje wielkie emocje.

7 odpowiedzi na “Jeziorska czas, cz.2”

  1. Jak zwykle oglądam z przyjemnością.
    Czym robiłeś zdjęcia tele – Sony 200-600, o którym wspominałem w cz. 1? Na manualu czy AF? I jak w ogóle sprawuje się AF? Mam analogiczny zestaw i z ostrzenie są najczęściej problemy, ale na MF jest znakomicie.
    Pozdrawiam.

    1. Dzięki za miłe słowa. Tak, to z Sony 200-600, wszystko na AF i wszystko działa bardzo dobrze. To znaczy czasem zdarza się, że w trudniejszym świetle zgubi śledzony obiekt, ale generalnie bardzo dobrze działa w AF. A jaką masz puszkę do niego dopiętą?

      1. Mam jak Ty Sony a7r3. Faktycznie, problemy bywały najczęściej gdy brakło światła. Ale np. jerzyki 'wychodzą’ z AF nieźle. Tylko że sesje jerzykowe robiłem tylko w dobrych warunkach oświetleniowych, żeby mieć b. krótkie czasy. Może to rzeczywiście sprawa oświetlenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.