Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Łasku

Od mojej poprzedniej imprezy lotniczej minęło prawie pół roku, to dużo. Czekałem na połowę września, kiedy to miałem plan jechać do Ostrawy na Dni NATO. To duże wydarzenie, przez wielu określane jako magiczne. Niestety życie pokrzyżowało te plany, ale nie wszystko było stracone. W tym samym terminie, znacznie bliżej w Łasku, odbywało się Święto 32. Bazy Lotnictwa Taktycznego. Miały być pokazy i to nawet całkiem ciekawe. Udało się tam zajrzeć i trochę pofotografować samoloty. Pokazy były podzielone na dwa godzinne bloki. Dużym felerem był fakt, że albo było duże zachmurzenie, albo fotografowaliśmy pod słońce, dlatego dobrych zdjęć jest mało. Ale jakieś są. Oto one:

Pierwszy pokaz mieli spadochroniarze. Tutaj tuż po wzbiciu się w niebo.
SU-22 podczas startu.
SU-22 prezentują zmienną geometrię skrzydeł.
SU-22
Podczas lądowania SU-22 używa spadochronu, żeby wytracić prędkość.
Zdecydowanie najbardziej dynamiczny i zapierający dech w piersiach był pokaz Artura Kielaka
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu
Artur Kielak w powietrzu i tuż nad ziemią
Artur Kielak w powietrzu
Mi-24 Hind.
Grupa „Orliki”
SU-22 latały również w drugim bloku
SU-22 rzuca flary. Nie jest to Super Puma w Axalp, ale zawsze coś 🙂
F-16 w powolnym przelocie
F-16 jako Czerwony Baron
F-16. Pożegnanie z pokazami

Tytułem podsumowania

Cóż, zdjęcia już widzieliście, więc macie na pewno swoją opinię o nich. Nie jestem z nich zadowolony. Po pierwsze warunki pogodowe nie pozwoliły na zdjęcia takie, jakbym chciał. Część pokazów przy pełnym zachmurzeniu (ciemno), część w pełnym słońcu (bardzo kontrastowo) i przy prawie gładkim niebie. Do tego pod słońce, co sprawiało, że na większości zdjęć pojazdy powietrzne były po prostu czarne. Słabo. Termika sprawiła, że po pojawieniu się słońca zrobiło się ciepło i nad pasem pojawiły się prądy konwekcyjne (śreżoga), co utrudniało fotografowanie. W efekcie zdjęć jest mało. Ale i tak było fajnie!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.