Królowe płytkiej wody

Kontynuując mój koronny jesienny temat, czyli ptaki wodno-błotne na zbiorniku Jeziorsko, postanowiłem wykorzystać ostatnie dni dobrej pogody. Wody jest coraz mniej, ptaki przemieszczają się i trudno trafić w miejsce, gdzie będą na pewno. Mamy z Markiem takie jedno miejsce, w którym kończyliśmy zeszłoroczny sezon fotograficzny na Jeziorsku i była to bardzo owocna sesja. Postanowiliśmy tam spróbować i nie zawiedliśmy się. Na tyle, że pojechaliśmy tam aż dwa razy. Dodatkowym powodem wyjazdu była chęć obejrzenia księżyca żniwiarzy, czyli wrześniowej pełni. Istniała spora szansa, że dzięki temu zrodzą się niecodzienne warunki fotograficzne. Niestety do czasu zachodu księżyca, ptaki były bardzo daleko. Na szczęście wraz z wzrostem ilości światła, ptaków było coraz więcej.

Powrót czapli białych

Pewnie wielu z Was powie „no ile można fotografować białe czaple?”. Nie wiem jak to działa, ale można. Mimo naprawdę tysięcy zdjęć w archiwum, mam przeczucie, że cały czas jeszcze coś ciekawego mogę zobaczyć, doświadczyć i sfotografować. A oto zdjęcia:

Księżyc Żniwiarzy zachodzi nad cofką Jeziorska.
Ptaki są bardzo daleko, ale jest nadzieja, że przylecą bliżej.
To zdjęcie jest kolejnym podejściem do ujęcia ruchu i dynamiki sytuacji czaplowo-mewiej. Kolejnym, bo poprzednie miało miejsce 7 lat temu. Od tamtego czasu jakoś nie było odpowiednich warunków. Aż do teraz.
Czaple i mewy w locie.
Naliczyłem 170 czapli białych w jednym kadrze, a ten nie ujmował całego stada. Jest moc.
Mewy śmieszki to również bardzo wdzięczny temat do fotografii. Zwykle jest ich sporo i robią ciekawe akrobacje.
Jeszcze przed świtem trafił się taki mały, kolorowy bonus do całej sesji. Zimorodek.
Nawet jeśli czaple nie chcą podejść bardzo blisko, to ich duża liczb rekompensuje ich nieśmiałość.
Wspólne polowanie.
W tak dużej grupie nierzadko dochodzi do utarczek i przepychanek.
Walka przy udziale sędziego.
Autoprezentacja.
Ucieczka z rybą. Co ciekawe, nawet śmieszka chciała czapli odebrać zdobycz.
Jeden z wijących się kanałów Jeziorska, a w zasadzie jego resztki.

Podsumowując

Ze względu na niekorzystne prognozy pogody, przez najbliższy tydzień Jeziorsko będzie musiało się obyć bez mojej obecności. W przyszły weekend zaś mam plan fotografować stalowe ptaki latające nad łaskim niebem. Jeśli się uda i będzie co pokazać – na pewno pochwalę się efektami.

3 komentarze

    • Ewa, 15 września 2019, 15:51

    Odpowiedz

    Te z księżycem mają nastrój.

    • Krzysztof, 16 września 2019, 10:13

    Odpowiedz

    Czy te zdjęcia Michale, gdzie widać sporo białych czapli robiłeś z wcześnie przygotowanego zamaskowanego miejsca, czy za pomocą długiego obiektywu z brzegu. ?

    1. Odpowiedz

      Miejsce na brzegu, wybrane w nocy po ciemku tuż po przyjechaniu na miejsce. Oczywiśle obiektyw długi. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.