Zimowy superksiężyc

Zwykle tego rodzaju zjawiska jak zaćmienie księżyca czy superksiężyc nie powodują, że z chęcią wychodzę z domu. Owszem są ciekawe, ale widoczne są o „niegodziwych” porach dnia i nocy. Tym razem jednak skusiłem się i udawszy się po powrocie z pracy na pobliską górkę zrobiłem kilka zdjęć. Potraktowałem tą mini-sesję jak test możliwości matrycy A7RIII, robiąc zdjęcia z ręki przy ISO 12800. Szum jest, ale i nie spodziewałem się, że go nie będzie. Jest on jednak dla mnie akceptowalny. Podkreślam – dla mnie – bo każdy ma inny próg tolerancji, wykorzystuje zdjęcia w inny sposób i ma przez to inne wymagania. Po odpowiednim odszumieniu zdjęcia są zdecydowanie do przyjęcia, a zatem tak wysoka wartość czułości jest jak najbardziej do stosowania w trudnych warunkach. Jak widać czasem warto wyjść z domu… 😉

Nie traktujcie tych zdjęć jak sztuki. To po prostu test…jeden z wielu.

2 komentarze

  1. Odpowiedz

    Oczywiście, że szum jest akceptowalny. Ważna jest możliwość dokumentowania naszych obserwacji, zwłaszcza tych, których dokonujemy w trudnych warunkach. Dość już jest wymuskanych zdjęć. Nie zawsze można je „wypracować”. Czasem trzeba coś zrobić z ręki, tu i teraz. I za to trzeba cenić „nasz” nowoczesny sprzęt, bo daje nam takie możliwości.

    1. Odpowiedz

      Święte słowa!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.