Samyang 14mm/2.8 – król szerokiego kąta

Pogoda nadal bardzo średnia na foty, dlatego dziś trochę o sprzęcie. A będzie o obiektywie, który miałem już w dwóch systemach i w obydwu nie dam powiedzieć nań złego słowa. A chodzi o Samyanga 14mm o świetle 2.8. Obiektyw ten sprzedawany jest w różnych częściach świata pod różnymi markami, niemniej w Polsce najbardziej znany jest pod nazwą Samyang.

Do czego będzie dobry?

14mm oznacza bardzo szeroki kąt widzenia i to przy pokryciu pełnej klatki. Idealne narzędzie do krajobrazów – zarówno dziennych jak i nocnych, ale równie dobrze sprawdzi się we wnętrzach, gdzie pozwala objąć naprawdę dużo.

Budowa

Krótko mówiąc – jak dla mnie jest bardzo dobrze. Biorąc go do ręki mamy pewność, że to metal i szkło. Pierścienie chodzą dobrze, choć trzeba pamiętać, że to jedna z tańszych konstrukcji i nie wszystkie egzemplarze są takie same.

Przednia soczewka jest duża i wystająca, ale dzięki wbudowanej osłonie przeciwsłonecznej jest umiarkowanie zabezpieczona przed ewentualnym uszkodzeniem. Na ten obiektyw nie założymy żadnego filtra, o tym trzeba pamiętać. [KOREKTA – dzięki Pawle!] Istnieje jednak możliwość mocowania filtrów, ale jest ona niezbyt wygodna. Potrzebna jest specjalna ramka zakładana na obiektyw oraz duże prostokątne filtry, np. Cokin. Można, ale jeśli nie trzeba, to lepiej sobie darować 🙂

Potencjalne przypadłości

Jest coś, co często się powtarza przy tych obiektywach. A mianowicie pierścień ustawiania ostrości potrafi w miarę używania przesuwać się (rozkalibrowywać). W efekcie odległości podane na pierścieniu nie odpowiadają rzeczywistości. Na szczęście łatwo to samemu naprawić. Wystarczy mieć mały śrubokręcik i kilka minut czasu. Instruktaż można znaleźć na Youtubie.

Zalety

  • bardzo szeroki kąt widzenia
  • pancerna konstrukcja
  • ostrość!

Wady

  • waga
  • dość duże gabaryty
  • potencjał do rozregulowywania się

Przykładowe zdjęcie

Tym, co mnie pchnęło żeby zwrócić Wam uwagę na ten obiektyw, jest ostrość, która moim zdaniem jest ponadprzeciętna. Oczywiście trzeba bać pod uwagę cenę tego „szkła”. Na pewno można znaleźć obiektywy o mniejszej dystorsji, komie, itd, ale nie za te pieniądze, które trzeba wydać na Samyanga 14/2.8. Przykład tego jaki obraz można osiągnąć macie poniżej. Oceńcie sami czy to co widzicie Wam odpowiada.

Aby zobaczyć faktycznie powiększenie w rozmiarze 1:1, kliknij w zdjęcie.

Moje nocne…

Będąc jeszcze w systemie Nikona używałem tego obiektywu głównie do fotografii nocnego nieba. Do czego będzie mi służył w Sony? Pewnie do tego samego, ale na pewno nie tylko 🙂

Los Hervideros (Lanzarote, Hiszpania)
Noc nad Pilskiem

3 komentarze

    • Bogusław, 21 stycznia 2019, 23:48

    Odpowiedz

    Świetny zakup! No to teraz jeszcze zdjęcia z puszki a7R3… 🙂

    • Krzysztof Antoniuk, 22 stycznia 2019, 12:49

    Odpowiedz

    Posiadam inny, SAMYANG 8mm1:3,5 i w podobnych sytuacjach go stosuję ale czasami męczy mnie kulistość obrazu, dlatego nie jest to (moim zdaniem ) obiektyw pierwszej potrzeby, ale miło go mieć i nie raz jeszcze będzie w użyciu 🙂

    1. Odpowiedz

      8mm to znacznie szerzej… też uważam, że za szeroko i za krzywo. Przy 14mm jest znośnie, zresztą jak coś jest pogięte, to Lightroom koryguje idealnie 😀

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.