Bogate życie łąki

Słońce wstaje już przed 4:30, a to oznacza, że wiosna ma się już ku końcowi. W zasadzie biorąc pod uwagę panujące w tym roku nad wyraz wysokie temperatury i brak opadów to trudno oprzeć się wrażeniu, że lato już trwa od kilkunastu dni. Dobre warunki pogodowe sprawiły, że życie zarówno roślinne jak i zwierzęce w tym roku rozwinęło się wyjątkowo szybko. Zapraszam tam, gdzie bogate życie łąki stało się już faktem.

Motywacja i dobre towarzystwo

W piątek zadzwonił do mnie Marek z pytaniem, czy mam ochotę ruszyć nad Grabię z nim i Anią w celu fotograficznym. W zasadzie nie miałem takiego planu, bo 2 dni wcześniej byłem na świtowym fotografowaniu nad Nerem. Nie zastanawiałem się zbyt długo. Dobre towarzystwo to jeden z najważniejszych i najbardziej skutecznych motywatorów kiedy trzeba wstać o 3:30 rano.

Grabia i łąki nad nią zlokalizowane to miejsce, które bardzo lubię i odwiedzam od dobrych kilku lat. To także miejsce gwarantujące, że zawsze wraca się z czymś ciekawym – czy to krajobrazem łąkowym, czy to wyłaniającym się z mgły meandrem rzeki, czy też fotografiami przebogatego owadziego życia. I ten ostatni temat był przewodnim tego poranka. Mgły ani zachmurzenia choćby częściowego nie było, więc tylko skupienie się na detalach mogło przynieść ciekawe efekty.

Wyjazd był zdecydowanie wart wczesnego wstawania, bo udało mi się uwiecznić sceny, których wcześniej nie widziałem. Zawsze warto próbować, nawet tam, gdzie się już widziało wiele. W zasadzie nigdy nie jest tak, że wracam z niczym – staram się zawsze znaleźć jakiś ciekawy temat, który można atrakcyjnie pokazać w danych okolicznościach pogodowo-przyrodniczych. Dlatego lubię być fotografem ogólnoprzyrodniczym, bo jako taki nigdy nie jestem w stanie się znudzić tym co robię 🙂

A oto kilka fotografii z tego dnia:

 

 

Jeden komentarz

  1. Pingback: Bogatego życia łąki ciąg dalszy - Świeżak o fotografowaniu przyrody

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *