Ni to jesień ni to zima…

Jest taki czas w roku, kiedy w zasadzie nie robię zdjęć. To listopad i grudzień. Pogoda zwykle jest marna, nie ma światła, jest zimno i nie chce się ruszyć z domu. Dlatego dobrze powspominać, jak to kilka lat wcześniej było… Do tych wspomnień zainspirował mnie Michał Stanecki, który niedawno odwiedził miejsce, które pokazuję tu na zdjęciach sprzed kilku lat.

 

3 komentarze

    • Michał Stanecki, 20 grudnia 2017, 15:20

    Odpowiedz

    W ostatnich dniach o takim świetle można było jedynie pomarzyć…

    1. Odpowiedz

      Niestety ostatnio światła raczej nie ma… ale może po nowym roku spadnie śnieg, przyjdą mrozy to i światło będzie 🙂 I wtedy nie będzie już wymówek, żeby wspominać 😉

    • Kazik, 20 grudnia 2017, 16:35

    Odpowiedz

    Fajne miejsce, fajne foty..

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.